-
zmiana nazwiska a certyfikaty | miffy <no@no.pl>
Osoba zmienia sobie nazwisko droga administracyjną, gdyż obecnie noszone
jest ośmieszające. Wymienia wszystkie dokumenty. Jednak pewna
instytucja, która wydała jej certyfikat odmawia jego wymiany twierdząc,
że jedyna możliwością jest ponowne zapłacenie i zdanie egzaminu. Czy i
na jakiej podstawie instytucja ta może odmówić?
W przypadku innego certyfikatu nie było problemu - wymienili na wniosek
za opłatą jak za sam dokument a jeszcze jeden za darmo.
Czy są jakieś ogólne podstawy do odmowy, czy wszystko leży w woli
instytucji certyfikującej?
-
Re: zmiana nazwiska a certyfikaty | Patryk_Włos <patryk.wlos@invalid.peel>
> Osoba zmienia sobie nazwisko droga administracyjną, gdyż obecnie noszone
> jest ośmieszające. Wymienia wszystkie dokumenty. Jednak pewna
> instytucja, która wydała jej certyfikat odmawia jego wymiany twierdząc,
> że jedyna możliwością jest ponowne zapłacenie i zdanie egzaminu. Czy i
> na jakiej podstawie instytucja ta może odmówić?
> W przypadku innego certyfikatu nie było problemu - wymienili na wniosek
> za opłatą jak za sam dokument a jeszcze jeden za darmo.
> Czy są jakieś ogólne podstawy do odmowy, czy wszystko leży w woli
> instytucji certyfikującej?
Przecież można przedstawiać certyfikat na stare nazwisko, z np.
zaciemnionymi danymi osobowymi (wszystkimi dla niepoznaki), a dopiero
przy głębszym zapoznaniu z np. pracodawcą, przedstawiać niezaciemnioną
wersję, wraz z poświadczeniem o zmianie nazwiska.
A tak nieco off-topic, to nie powinno być możliwości ot-tak-sobie zmiany
nazwiska, bo obecne jest ośmieszające, czy jakieś tam. Nazwisko to
element naszej wiarygodności, świadczy o historii naszych poczynań.
Możliwość łatwej ucieczki i rozpoczęcia wszystkiego na nowo jest zła.
--
Zobacz, jak się pracuje w Google:
http://pracownik.blogspot.com
-
Re: zmiana nazwiska a certyfikaty | miffy <no@no.pl>
Patryk Włos pisze:
> Przecież można przedstawiać certyfikat na stare nazwisko, z np.
> zaciemnionymi danymi osobowymi (wszystkimi dla niepoznaki), a dopiero
> przy głębszym zapoznaniu z np. pracodawcą, przedstawiać niezaciemnioną
> wersję, wraz z poświadczeniem o zmianie nazwiska.
W sumie można ale z drugiej strony, skoro ktoś pozbywa sie nazwiska,
gdyż nie chce być z nim utożsamiany, to pokazywanie zaświadczenia,
że kiedyś nosił owo nazwisko raczej mija się z celem. Dodatkowo, jeśli
ktoś uważa, może i nie bez powodów, że nazwisko, które nosił, było tak
dziwne (śmieszne), ze przeszkadzało mu w zdobyciu pracy.
> A tak nieco off-topic, to nie powinno być możliwości ot-tak-sobie zmiany
> nazwiska, bo obecne jest ośmieszające, czy jakieś tam. Nazwisko to
> element naszej wiarygodności, świadczy o historii naszych poczynań.
>
> Możliwość łatwej ucieczki i rozpoczęcia wszystkiego na nowo jest zła.
>
Sprawa w sumie nie dotyczy mnie ale nie zgadzam się z powyższym
stwierdzeniem i dobrze, że państwo zezwala na takie akcje. A czasem
zmiana nazwiska to jedyna możliwość dla niektórych by zacząć wszystko od
nowa :)
-
Re: zmiana nazwiska a certyfikaty | Herald <herald@onet.eu>
Dnia Mon, 20 Apr 2009 08:35:12 +0200, Patryk Włos napisał(a):
> A tak nieco off-topic, to nie powinno być możliwości ot-tak-sobie zmiany
> nazwiska,
I takiej możliwości niema. Powód do zmiany nazwiska musi mieć "solidne
podstawy", które są określone w ustawie.
> bo obecne jest ośmieszające, czy jakieś tam.
A chciałbyś nosić nazwisko PSIKUTAS"?
(- a widzisz tam gdzieś "s" nakońcu" ;) - cytat z filmu :)
> Nazwisko to element naszej wiarygodności, świadczy o historii naszych poczynań.
Nie uogólniaj. Nazwisko się dziedziczy, a wcześniejsze pokolenie mogło np.
nie mieć "dobrych poczynań" - więc trudno tu mówić że nazwisko to tlyko
NASZE poczynania.
> Możliwość łatwej ucieczki i rozpoczęcia wszystkiego na nowo jest zła.
Czy rozwodów też chcesz zakazać?
Ty masz faktycznie jakieś urojenia i dosyć debilowate teorie i zapędy.
-
Re: zmiana nazwiska a certyfikaty | Patryk_Włos <patryk.wlos@invalid.peel>
>> bo obecne jest ośmieszające, czy jakieś tam.
>
> A chciałbyś nosić nazwisko PSIKUTAS"?
> (- a widzisz tam gdzieś "s" nakońcu" ;) - cytat z filmu :)
Nie, nie chciał bym. Ale patrząc globalnie i obiektywnie, chciałbym nie
mieć możliwości jego zmiany nawet w takim przypadku.
>> Nazwisko to element naszej wiarygodności, świadczy o historii naszych poczynań.
>
> Nie uogólniaj. Nazwisko się dziedziczy, a wcześniejsze pokolenie mogło np.
> nie mieć "dobrych poczynań" - więc trudno tu mówić że nazwisko to tlyko
> NASZE poczynania.
Ale na naszą wiarygodność składają się również poczynania naszych przodków.
Jeśli pochodzę z pijacko-bandyckiej rodziny, to nawet jeśli się od niej
odseparuję, nadal z niej pochodzę. Nie da się tego zmienić i nie powinno
być też możliwości tego ukrycia.
>> Możliwość łatwej ucieczki i rozpoczęcia wszystkiego na nowo jest zła.
>
> Czy rozwodów też chcesz zakazać?
Rozwodów nie. Chyba mnie nie rozumiesz - nie chciałbym zakazywać
*czynów*. Jedynie możliwości *ukrywania faktów*.
--
Zobacz, jak się pracuje w Google:
http://pracownik.blogspot.com