-
Spadek - Podwazenie testamentu | "GooRe" <goore@gazeta.pl>
Witam.
W niedalekiej przyszlosci czeka mnie dosyc nieprzyjemna sprawa spadkowa.
Zmarl moj ojciec, ktory podobno zostawil testament. Pisze podobno,
bo trudno w to uwierzyc jak i w sama tresc testamentu.
Testamentem (holograficznym) zapisal wszystko drugiej (o 30 lat mlodszej)
zonie
jednoczesnie wydziedziczajac mnie, jako powod podajac brak zainteresowania
jego dlugoletnimi chorobami jak i samym ojcem.
Oczywiscie mam odmienne zdanie ...
Ojciec byl typem "mruka" trudny w komunikacji, lecz mimo to kilka razy w
roku
spotykalismy sie, to na swieta to na chrzciny, komunie, imieniny jego i
nowych dzieci jak i mojego syna czyli wnuka.
Nie bede sciemnial, ze to byly stosunki bardzo bliskiej rodziny, ale takie
stosunki ma chyba wiele rodzin i takie zachowanie nie jest powodem do
wydziedziczenia.
Dzwonil kiedy cos potrzebowal, pomagalem w opiece nad nieruchomosca
gdy byl w szpitalu, gdzies cos drobnego zalatwic, gdzies podjechac ...
potrzebowal.
Nigdy nie odmowilem.
Stan jego zdrowia przez ostatnie kilka lat strasznie sie pogarszal, a w
ostatnich latach 2006/2007 nie bylo mozliwosci sie spotkac.
Powodem bylo przebywanie u rodziny drugiej zony,
lub w szpitalu o ktorych nie informowal ojciec jak i zona
(wczesniej dzwonila gdy cos sie dzialo).
To tak w streszczeniu. Jestem to w stanie udowodnic (zdjecia, zaproszenia
okolicznosciowe od ojca)
Sam testament zawiera mase literowek, sama jakos jest podobna do pisania na
kolanie,
kilka skreslen (parafowanych), kilka zdan bezsensu i jedno "wcisniete"
miedzy wierszami
napisane innym charakterem (bez parafy).
Zdanie to nie jest zbyt istotne dla samej tresci, dotyczy polozenia
nieruchomosci.
Czy to jest podstawa do podwazenia testamentu ?
Pismo tez jak by nie ojca.
Ustalilem, niestety bez poparcia papierkowego, ze data testamentu pokrywa
sie z
dlugim pobytem w szpitalu.
Jest takze informacja (nieprawdziwa) o zaspokojeniu mnie z tytulu zachowku.
Jest napisane, ze podarowal mi samochod i dzialke.
O ile samochod mi podarowal (Fiat 125 z 1977 r w 1991 r przy okazji wymiany
samochodu na nowy) o bardzo malej wartosci,
to dzialka o ktorej mowa to byly rozliczenia rodzicow podczas rozwodu !
Sam nie wiem co mam robic, na co sie powolywac, jak to zalatwic.
Bylem u notariusza zlozyc oswiadczenie o przyjeciu spadku z dobrodziejstwem
inwentarza, a tam notariusz dopisal (oczywiscie za moja zgoda), ze chce
testament podwazyc.
Czy to ruszy z automatu, czy bede musial cos przed sadem powiedziec ?
Radzilem sie takze dwoch prawnikow, ale jedyne co sie dowiedzialem,
sprawa trudna, niepewna bez jakiegos pomyslu na pozytywne dla mnie
zakonczenie, co mnie kosztowalo 350 zl :/.
Za prowadzenie sprawy 6000 - 7000 + VAT.
Prosze doradzcie jak to zalatwic, co powiedziec w sadzie ?
Moze ktos by sie ta sprawa zainteresowal za troche mniesze pieniadze ?
Wartosc calego majatku to ~ 250.000 tys zl.
pozdrawiam
goore.
-
Re: Spadek - Podwazenie testamentu | "mecenas" <mzs@onet.pl>
Sprawa oczywiście, że wygląda na trudną.
Twoje wątpliwości można tylko sprawdzić na drodze sądowej. Kłania się
napewno opinia biegłego grafologa co to autentyczności pisma Twojego ojca.
Postępowanie przewiduję na długie bowiem jestem przekonany, że macocha (
chyba dobrze zrozumiałem treśc maila) będzie walczyła o spadek.
To tyle co można w skrócie napisać.
Pozdrawiam
Michał
-
Re: Spadek - Podwazenie testamentu | "GooRe" <goore@gazeta.pl>
Użytkownik "mecenas" napisał w wiadomości
news:gd20ee$i5v$1@nemesis.news.neostrada.pl...
> Sprawa oczywiście, że wygląda na trudną.
> Twoje wątpliwości można tylko sprawdzić na drodze sądowej. Kłania się
> napewno opinia biegłego grafologa co to autentyczności pisma Twojego ojca.
> Postępowanie przewiduję na długie bowiem jestem przekonany, że macocha (
> chyba dobrze zrozumiałem treśc maila) będzie walczyła o spadek.
>
> To tyle co można w skrócie napisać.
> Pozdrawiam
> Michał
>
Dokladnie, macocha nie odpusci.
Czyli na pierwszej rozprawie mam prosic o opinie grafologa ?
Koszt oczywiscie ponosze ja, ale czy to droga impreza ?
Dziekuje za odpowiedz.
goore.
-
Re: Spadek - Podwazenie testamentu | Johnson <johnson@nospam.pl>
GooRe pisze:
> Radzilem sie takze dwoch prawnikow, ale jedyne co sie dowiedzialem,
> sprawa trudna, niepewna bez jakiegos pomyslu na pozytywne dla mnie
> zakonczenie, co mnie kosztowalo 350 zl :/.
>
> Za prowadzenie sprawy 6000 - 7000 + VAT.
Ależ zdziercy.
>
> Prosze doradzcie jak to zalatwic, co powiedziec w sadzie ?
Prawdę.
--
@2008 Johnson
Im bardziej chore państwo, tym więcej w nim praw.
-
Re: Spadek - Podwazenie testamentu | Michal Jankowski <michalj@fuw.edu.pl>
Zaraz, po kolei.
W testamencie napisal, ze wydziedzicza, czy ze zapisuje wszystko
drugiej zonie a syn juz dostal zachowek? To sa sprzeczne rzeczy.
I po kolei:
1. Czy testament jest wazny? To musi zdecydowac sąd, może jest
fałszywy, może sporządzony niepoprawnie, może jeszcze coś...
2. Jeśli jest ważny, to czy wydziedzicza? Wydziedziczyć w Polsce nie
tak łatwo, tutaj też sąd musi zdecydować, czy są do tego podstawy,
sama niechęć spadkodawcy do potomków nie wystaczy.
3. Jeśli nie zachodzi wydziedziczenie, to zachowek należy się jak psu
zupa. Darowizna samochodu w roku 1991 nie zaspokaja zachowku po
zmarlym w roku 2008, tutaj w ogole nie ma zadnych watpliwosci,
nawet gdyby to nie byl duzy Fiat, tylko Mercedes.
Niestety bez adwokata to sie nie obejdzie - zastanow sie przed sprawa,
czy warto walczyc o podwazenie testamentu, moze wystarczy walczyc o
zachowek.
MJ