-
Spadek, brak testamentu jednego z współmałżonkó | makon_76@interia.pl
Sprawa dotyczy dziedziczenia. Babcia i dziadek zmarli 10 lat temu,
mieli 2 córki (obydwie żyją). Nie wiem czy dziadkowie mieli
rozdzielność majątkową, pewnie nie. Posiadali 2 działki, ale jedna
działka była zapisana na dziadka, druga na babcię. Teraz toczy się
sprawa spadkowa. Dziadek zapisał w testamencie (jeszcze za życia
babci) cały swój majątek jednej córce, a drugiej córce nic, zaś babcia
nie zostawiła wcale testamentu. Babcia zmarła wcześniej, zaraz potem
dziadek. Do tej pory nie było sprawy spadkowej. Jak to powinien
uczciwie podzielić sąd? Czy istnieje coś takiego jak zapis majątku na
babcię, na dziadka skoro nie mieli rozdzieloności majątkowej? Czy też
sporządzony testament dziadka spowoduje, że obydwie córki dostaną po
równo (po połowie jednej i drugiej działki)?
-
Re: Spadek, brak testamentu jednego z współmałżonków | "Robert Tomasik" <robert.tomasik@gazeta.pl>
Użytkownik napisał w wiadomości
news:6e0a2b5c-09ae-4ac7-b249-a6dea1b1cdd8@c36g2000prc.googlegroups.com...
Osobna własność poszczególnych nieruchomości może bym po prosty wynikiem
sposobu wejścia w ich posiadanie. Te nieruchomości mogły zostać nabyte
przez dziadków przed ślubem, mogły być darowane jako osobie, a nie
małżonkom. Istnieje jeszcze kilka możliwości w których nieruchomości
pozostaje własnością jednego z małżonków pomimo, istnienia wspólnoty
majątkowej. Zresztą skoro tak to wpisano w księgi wieczyste, to nie ma
sensu się nad tym zastanawiać.
Co do podziału spadku, to dziadek miał prawo swoją częścią rozporządzić.
Poza tym nie wiem, jak jest napisany testament dokładnie, albowiem dziadek
po śmierci babci dziedziczył po niej, a więc być może testament odnosi się
również do tego majątku. Wydziedziczonej córce przypadnie jej część po
babci, czyli 1/3 tamtej nieruchomości).
Teraz trzeba by zobaczyć ów testament. jeśli dziadek w testamencie
przekazał tylko swoją działkę drugiej córce, to wówczas wydziedziczona
jeszcze dziedziczy połowę z jego 1/3, czyli ma razem połowę tej
nieruchomości po babci. Jak testament nie precyzuje, że chodzi o jedną
nieruchomość, to wówczas dziedziczy całość druga córka.
Pozostaje jeszcze prawo do zachowku. Wydziedziczona siostra może dochodzić
od tej, która odziedziczyła całość po dziadku połowy tego, co by jej się
normalnie należało, czyli generalnie 1/4 wartości spadku.
-
Re: Spadek, brak testamentu jednego z współma | witek <witek7205@gazeta.pl.invalid>
Robert Tomasik wrote:
>
> Pozostaje jeszcze prawo do zachowku. Wydziedziczona siostra może
> dochodzić od tej, która odziedziczyła całość po dziadku połowy tego, co
> by jej się normalnie należało, czyli generalnie 1/4 wartości spadku.
za późno.
miała 3 lata na to.
-
Re: Spadek, brak testamentu jednego z współmałżo | makon_76@interia.pl
On 12 Lis, 20:39, "Robert Tomasik" wrote:
> Osobna własność poszczególnych nieruchomości może bym po prosty wynikiem
> sposobu wejścia w ich posiadanie. Te nieruchomości mogły zostać nabyte
> przez dziadków przed ślubem, mogły być darowane jako osobie, a nie
> małżonkom. Istnieje jeszcze kilka możliwości w których nieruchomości
> pozostaje własnością jednego z małżonków pomimo, istnienia wspólnoty
> majątkowej. Zresztą skoro tak to wpisano w księgi wieczyste, to nie ma
> sensu się nad tym zastanawiać.
Księgi wieczystej niestety nie ma. Są jakieś stare dokumenty
(prawdopodobnie akty notarialne) na których widnieje zapis na babcię
na jedną działkę i zapis na dziadka na drugą działkę. Jedna córka
twierdzi, że obydwie działki były współwłasnością i po śmierci babci
połowa jednej i drugiej działki powinna przypaść dziadkowi a resztę
dziedziczą po równo dziadek i obydwie córki, wtedy po śmierci dziadka
jedna córka dostałaby 1/2 (po dziadku) + 1/6 (po dziadku) + 1/6 (po
babci) każdej z działek a druga córka 1/6 (po babci) każdej z działek.
Właśnie stwierdzenie czy działki były wspólne czy należały osobno do
babci i dziadka jest największym problemem. Na co patrzy sąd aby
stwierdzić czy były współwłasnością?
-
Re: Spadek, brak testamentu jednego z współma | witek <witek7205@gazeta.pl.invalid>
makon_76@interia.pl wrote:
> Właśnie stwierdzenie czy działki były wspólne czy należały osobno do
> babci i dziadka jest największym problemem. Na co patrzy sąd aby
> stwierdzić czy były współwłasnością?
Na wszystko co da się wykazać i co przyniesiecie do sądu.
Jak macie akty notarialne to powinno wystarczyć.
Może w gminie w wydziale geodezji coś będą wiedzielie więcej.
Wierzyć mi się nie chce, że nie ma ksiąg wieczystych.