Dyskusje / Plan zagospodarowania przestrzennego

  • Plan zagospodarowania przestrzennego | "Sprzęt" <x@x.pl>
    Witam

    Mam taki problem mieszkam w miejscowości gdzie mamy już plan
    zagospodarowania przestrzennego. Chciałem na swojej działce postawić domki
    letniskowe, a w Gminie powiedzieli mi że nie ma takiej możliwości bo plany
    pozwalają jedynie na postawienie budynku lub domków do prowadzenia
    działalności gospodarczej (sklep)! Żadnych rodzai domków nie mogę postawić
    nawet nie związanych z podłożem. Czy jest na to jakas rada czy można zmienić
    plany?? Bo to jest nie do pomyślenia, żebym nie mógł na swojej działce robic
    prawie co mi się podoba


  • Re: Plan zagospodarowania przestrzennego | "m" <lubiespam@wp.pl>

    Użytkownik "Sprzęt" napisał w wiadomości
    news:f0nb28$pag$1@atlantis.news.tpi.pl...
    > Witam
    >
    > Mam taki problem mieszkam w miejscowości gdzie mamy już plan
    > zagospodarowania przestrzennego. Chciałem na swojej działce postawić domki
    > letniskowe, a w Gminie powiedzieli mi że nie ma takiej możliwości bo plany
    > pozwalają jedynie na postawienie budynku lub domków do prowadzenia
    > działalności gospodarczej (sklep)! Żadnych rodzai domków nie mogę postawić
    > nawet nie związanych z podłożem. Czy jest na to jakas rada czy można
    > zmienić plany?? Bo to jest nie do pomyślenia, żebym nie mógł na swojej
    > działce robic prawie co mi się podoba
    >
    Podaj jaki dokładnie jest zapis w tym planie.
    I niestety jest to do pomyslenie, nie da się robić tego co się chce na
    swojej działce.
    Pozatym gdzie byłeś gdy uchwalali plan ??


  • Re: Plan zagospodarowania przestrzennego | "Sprzęt" <x@x.pl>
    > Podaj jaki dokładnie jest zapis w tym planie.
    > I niestety jest to do pomyslenie, nie da się robić tego co się chce na
    > swojej działce.
    > Pozatym gdzie byłeś gdy uchwalali plan ??

    podam wieczorem
    A gdzie byłem - byłem z Wójtem i Panią, która tworzyła ten plan ale mi
    powiedzieli, że nie moge nic zrobić i moje słowo się nie liczy


  • Re: Plan zagospodarowania przestrzennego | "m" <lubiespam@wp.pl>

    Użytkownik "Sprzęt" napisał w wiadomości
    news:f0ndjj$1kb$1@nemesis.news.tpi.pl...
    >> Podaj jaki dokładnie jest zapis w tym planie.
    >> I niestety jest to do pomyslenie, nie da się robić tego co się chce na
    >> swojej działce.
    >> Pozatym gdzie byłeś gdy uchwalali plan ??
    >
    > podam wieczorem
    > A gdzie byłem - byłem z Wójtem i Panią, która tworzyła ten plan ale mi
    > powiedzieli, że nie moge nic zrobić i moje słowo się nie liczy
    >
    No to dałes się nabrać ;) bo to akurat nieprawda. Podczas uchwalenia planu
    brane są pod uwagę wnioski i uwagi ludzi. Z tym, że te wnioski i uwagi
    powinny być złożone na piśmie. W tej chwili pozostaje ci jedynie próba
    zaskarżenia uchwły (bo taki plan jest zatwierdzony uchwałą Rady Gminy (lub
    Miasta) do sądu.
    Co do zmiany to zmiany dokonuje władza i na jej koszt (decyzję o zmianie
    podejmują radni). Taka zmiana kosztuje niestety i te koszty musi ponieść
    Gmina nie da rady przelać na Ciebie (w poprzedniej ustawie o planowaniu była
    taka możliwość). Więc gminy w obecnej chwili nie są skłonne do zmian planów
    które to niedawno uchwaliły - bo to kosztuje.


  • Re: Plan zagospodarowania przestrzennego | "Robcio" <robb_sad@interia.pl>

    Użytkownik "Sprzęt" napisał w wiadomości
    news:f0nb28$pag$1@atlantis.news.tpi.pl...
    > Witam
    >
    > Mam taki problem mieszkam w miejscowości gdzie mamy już plan
    > zagospodarowania przestrzennego. Chciałem na swojej działce postawić domki
    > letniskowe, a w Gminie powiedzieli mi że nie ma takiej możliwości bo plany
    > pozwalają jedynie na postawienie budynku lub domków do prowadzenia
    > działalności gospodarczej (sklep)! Żadnych rodzai domków nie mogę postawić
    > nawet nie związanych z podłożem. Czy jest na to jakas rada czy można
    > zmienić plany?? Bo to jest nie do pomyślenia, żebym nie mógł na swojej
    > działce robic prawie co mi się podoba

    Po pierwsze nazwa tego planu to plan miejscowy i takiej nazwy nalezy uzywac
    by nie mylic z dokumentami wykonanymi zgodnie z wczesniejsza ustawa o zag
    przestrzennym.
    Niestety nie wiem jaka byla idea autorow aktualnej ustawy o zagosp.
    przestrzennym, ale takich przypadkow jak Twoj jest wiele. Plany miejscowe
    umozliwiaja radnym dokladne okreslanie charatkeru i typu zabudowy w kazdym
    miejscu - a jak wiadomo nadmiar wladzy szkodzi. Wiekszosc radnych nie ma
    zielonego pojecia o przepisach, szczegolnie budowlanych i z uporem maniaka
    przepychaja bzdurne zapisy w planie (nie maja pojecia np ze budowa stacji
    beznynowych reguluja odrebne przepisy wiec wymyslaja wlasne). Dodatkowo w
    Polsce nie ma jakichkolwiek w pelnym tego slowa znaczeniu szkol dla
    urbanistow a uprawnienia uzyskac jest bardzo latwo - efekt jest taki ze
    wieksosc z nich popelnia przy na dziko robionych planach strasznie duzo
    bledow (nie tylko tych wynikajacych z nieprzywidywalnosc roznych sytuacji
    prawnych ale rowniez wynikajacych z roztrzepania: np okreslenie ze budynek
    ma miec dach skosny o nachyleniu 100%, parter i poddasze uzytkowe i wysokosc
    kalenicy 7m - co jest geometrycznie niemozliwe - widzialem sporo takich
    zapisow). Powszechnym bledem jest rowniez wpisywanie na wniosek gminy zakazu
    odprowadzania sciekow do szamb, a pozniej odwlekanie przez lata budowy
    kanalizacji. Wszystkie te przypadki wynikaja z wyjatkowej nieodpornosci
    ustawy na glupote wladz lokalnych i urbanistow.
    Niestety zmiana planu kosztuje majatek i jak Ci juz ktos napisal nie moznesz
    nawet sam za to zaplacic, musi to sfinansowac gmina. Zmiana planu to minimum
    rok - jesli wszystko pojdzie gladko i nie bedzie zadnych problemow z
    opiniowaniem.
    Przed kupnem dzialki trzeba sprawdzac co na niej mozna zrobic.
    Plany miejscowe maja jakakolwiek pozytywna wartosc jedynie gdy dotycza
    dzialek pod domki jednorodzinne w kazadym innym przypadku sa wielkim
    problemem i gdyby nie obowiazek ich uchwalania to nikt by sie za nie nie
    bral. Plany miejscowe sa wlasnie jedna z przyczyn zapasci inwestycyjej i cen
    w budownictwie wielorodzinnym.
    Troche sie wpakowales. Pozostaje Ci szukac ewidentnych bledow w planie i
    jesli je znajdziesz mozesz sie sadzic z gmina na drodze cywilnej co moze ich
    zmusic do zmiany planu - no chyba ze sami beda chcieli to zrobic - wtedy
    conajmniej rok musisz poczekac.


  1 2 3  

Podobne