Dyskusje / ochrona danych osobowych

  • ochrona danych osobowych | "infras" <ksz_ych@wp.pl>
    Witam, w związku z przyjętym sposobem rozliczenia wody osoba która najwięcej
    zużywa wody płaci proporcjonalnie więcej do różnicy po między licznikiem
    głównym a lokatorskim. Zasada taka została przyjęta "z urzędu" i nad jej
    sensem nie rozwodzę się. Niestety złodziejstwo innych, m/inn stosowanie
    magnesów neodymowych, uszkadzanie liczników i inne kombinatorstwo doprowadza
    do sytuacji że więcej płacę za różnicę po między licznikami niż faktyczne
    moje zużycie. Aby ukrócić temat zaproponowałem na zebraniu wspólnoty
    udostępnienie do wglądu listy u administratora, opisującej zużycie wody
    poszczególnych lokatorów. Odmówiono, powołując się na ochronię danych
    osobowych. Czy to prawda ? jeżeli tak w jaki sposób zgodny prawnie uzyskać
    taki dostęp ? co może zawierać taka lista aby stwierdzić kto kradnie wodę i
    ukrócić problem. Pozdrawiam .

  • Re: ochrona danych osobowych | "ChOpLaCz" <choplacz@gazeta.pl>
    Zrobić listę "poukładaną losowo".
    Bez nazwisk i numerow mieszkan.

    lokal a - stan zuzycia - ilosc lokatorow.
    lokal b - stan zuzycia - ilosc lokatorow
    ...

    Łatwo porównać, jakie rzędy wielkości się tam znajdują. Jak gdzieś 4ro
    osobowa rodzina zuzyje o polowe wody mniej, niz jakis tandem staruszkow, no
    to cos nie halo. ;)

    pozdr


  • Re: ochrona danych osobowych | "Robert Tomasik" <robert.tomasik@gazeta.pl>
    Użytkownik "infras" napisał w wiadomości
    news:gg5oeq$s6a$1@atlantis.news.neostrada.pl...

    Po pierwsze, jeśli to wspólnota, to idiotyzmem jest powoływanie się w
    stosunkach z jednym z jej członków na ochronę danych osobowych pozostałych
    członków. Przecież on je zna.

    Natomiast co do meritum sprawy, to ponieważ temat pojawia się na grupie w
    różnych kontekstach średnio kilka razy w kwartale, i kilkadziesiąt na
    wiosnę, gdy są rozliczenia, więc pozwoliłem sobie na stronie
    http://www.roberttomasik.republika.pl/ napisać taki artykulik pt. "Kto
    kradnie wodę?". Zapraszam do lektury, a zrozumiesz, że to co robisz nie ma
    sensu, a te opłaty zawyżone, to po prostu czysta fizyka.

  • Re: ochrona danych osobowych | Gotfryd Smolik news <smolik@stanpol.com.pl>
    On Fri, 21 Nov 2008, Robert Tomasik wrote:

    > różnych kontekstach średnio kilka razy w kwartale, i kilkadziesiąt na wiosnę,
    > gdy są rozliczenia, więc pozwoliłem sobie na stronie
    > http://www.roberttomasik.republika.pl/ napisać taki artykulik pt. "Kto
    > kradnie wodę?". Zapraszam do lektury, a zrozumiesz, że to co robisz nie ma
    > sensu, a te opłaty zawyżone, to po prostu czysta fizyka.

    Ale praktyka pokazuje, że fizyka fizyką a inne mechanizmy innymi.
    Rozliczam 4-mieszkaniowy budynek, różnice (licznika zbiorczego a mieszkań)
    miesięczne zazwyczaj bywały w okolicy 1 m^3, czasem dwu.
    Czyli średnio biorąc mniej niż pół metra sześciennego na miesiąc
    na licznik.

    Znam z opisu (wiarygodnego) przypadek, kiedy jedna klatka budynku
    (większego) została wyposażona we własny licznik - i rozliczenia się
    zgadzały z podobną tolerancją, do momentu, kiedy licznik całego
    budynku (z drugą klatką) wykazał sporo za duże zużycie - administracji
    znienacka wskazania tego "łącznego" wodomierza klatki zdały się
    niewiarygodne i brakującą wodę (w gigantycznej ilości) rozliczyła
    "między wszystkich".
    Z opisu mi wychodzi ze mowa raczej o drugim przypadku :>

    ILE było tej "znikniętej" wody na jeden lokal i na jaki okres?

    pzdr, Gotfryd

  • Re: ochrona danych osobowych | Rentier <fekaliusz@gmail.com>

    > On Fri, 21 Nov 2008, Robert Tomasik wrote:
    >
    >> różnych kontekstach średnio kilka razy w kwartale, i kilkadziesiąt na
    >> wiosnę, gdy są rozliczenia, więc pozwoliłem sobie na stronie
    >> http://www.roberttomasik.republika.pl/ napisać taki artykulik pt. "Kto
    >> kradnie wodę?". Zapraszam do lektury, a zrozumiesz, że to co robisz
    >> nie ma sensu, a te opłaty zawyżone, to po prostu czysta fizyka.
    Tylko że:
    Wodociągi sprzedają wodę i chcą za to kasę.
    Ja ją od nich kupuję i płacę.
    Wiadomo,że kosztów strat nikt nie chce ponosić.
    Ale dlaczego zawsze pada to na odbiorcę finalnego?
    Wodociągi chytrze się zabezpieczyły licznikiem zbiorczym, który też ma błąd nawet do 20%, więc
    powinny sobie opomiarować całe dzielnice! mało: rozliczyć wszystko w relacji z 1 wodomierzem, tuż
    przy wylocie głównej rury np. ze stacji uzdatniania.
    Ale to mnie powinno g. obchodzić.Jedynie słusznym wodomierzem dla mnie jest mój w domu.I tyle.
    Niech zmniejszą błąd pomiaru do 0,001% lub zmienią jego konstrukcję,żeby liczył owe kapiące krany i
    będzie cacy.

  1 2  

Podobne