-
nigdy nieplacona skaldka zdrowotna w ZUS | Marras <marras@gazeta-kropka-.pl>
witam
Chcialbym sie poradzic ws skladek na ubezpieczenie zdrowotne.
Temat dotyczy osoby, ktora od wielu lat byla zatrudniona na umowe o prace.
Rownolegle od poczatku lat 90 prowadzi dzialalnosc gospodarcza.
Problem jest nastepujacy. Nigdy nie byla placona skladka zdrowotna dla
ZUS. W latach 90 nie bylo takiego obowiazku, jesli skladki byly placone
przez innego pracodawce.
Teraz osoba rozwiazala stosunek parcy ze swoim pracodawca i w ZUSie
chciala zaczac oplacac pelne skladki (zdrowotne i spoleczne).
Pani w ZUSie stwierdzila, ze nie figuruje taki NIP w bazie danych.
Z tego tez wzgledu ZUS nie wyslal monitu ws niezaplaconych skladek.
Pytanie mam nastepujace.
Czy w obecnej sytuacji poprostu zignorowac fakt nie zaplaconych skladek
i np. zlikwidowac dzialalnosc i spokonie czekac na emeryture (brakuje
jeszcze kilka lat).
Czy tez grzecznie sie przyznac i zaplacic kilkadziesiat tysiecy za
skladki i odsetki?
Czy przy wyliczaniu emerytury ZUS jest w stanie dotrzec do jakis
dokumentow o dzialalnosci i niezaplaconych skladakach i wtedy do
placenie bedzie jeszcze wiecej + grzywna.
Bede wdzieczny za wszelkie sensowne przemyslenia
pozdrawiam
M
-
Re: nigdy nieplacona skaldka zdrowotna w ZUS | "cef" <cezfar@interia.pl>
> Pytanie mam nastepujace.
Ukrywanie się nic nie da, przeciez sam piszesz:
"pani w ZUS stwierdzila, że nie figuruje taki NIP..."
więc oni juz wiedzą.
Policz na spokojnie ile to składek i
z jakimi odsetkami - zawsze można uzgodnić jakis układ
ratalny. Na pocieszenie pozostanie fakt, że sporą częśc można
odpisać od podatku i jak zrobi się korekty za ostatnie dopuszczane lata, to
troche można odzyskać.
Rozumiem, że to problem wydumany, bo nie wydaje mi się
prawdopodobne, żeby ktos, kto prowadzi działalność, przegapił
zmiany w ubezpieczeniach z 1998/1999 roku
oraz przez 10 lat nawet nie usłyszał/nie przeczytał nic w mediach, co
skłoniłoby go działania
czy wyjaśnienia swego statusu (o internecie nie wspomnę)
To pewnie jakiś temat na seminarium z podstaw przedsiębiorczości.
Jesli tak, to spytaj prowadzącego jaka była wysokość wynagrodzenia w ramach
tego etatu,
bo może było za mało i trzeba dopłacić też spoleczne za te 10 lat.
To może znacznie urozmaicić zajęcia, bo społeczne też są odliczalne, ale z
kolei od dochodu.
Jesli to realna sytuacja, to nie liczyłbym, że sprawa przyschnie -
zwłaszcza, ze ZUS juz wie. Proponowałbym na początek ustalić co i kiedy sie
przedawnia-
nie wiem od kiedy jest 10 lat dla składek ZUS, wcześniej było krócej i
przeliczyć
jakie to wydatki.
-
Re: nigdy nieplacona skaldka zdrowotna w ZUS | ajt <ajt@usunajt.com.pl>
cef pisze:
> ratalny. Na pocieszenie pozostanie fakt, że sporą częśc można
> odpisać od podatku i jak zrobi się korekty za ostatnie dopuszczane lata,
> to troche można odzyskać.
Zaraz, odliczeniu od podatku podlegają chyba składki zapłacone w danym
roku, a nie należne. Więc jeśli już, to będzie je można odliczyć w tym i
ewentualnie następnych latach, kiedy będą płacone.
--
Pozdrawiam
Andrzej
www.album.radom.pl
-
Re: nigdy nieplacona skaldka zdrowotna w ZUS | "cef" <cezfar@interia.pl>
ajt wrote:
> Zaraz, odliczeniu od podatku podlegają chyba składki zapłacone w danym
> roku, a nie należne. Więc jeśli już, to będzie je można odliczyć w
> tym i ewentualnie następnych latach, kiedy będą płacone.
A to i owszem prawda, która komplikuje sprawę.
Można się ratować generując odpowiednio wysoki dochód/podatek
w roku obecnym (opłacenia składek)
:-)
-
Re: nigdy nieplacona skaldka zdrowotna w ZUS | Tristan <niechce@spamu.pl>
W odpowiedzi na pismo z poniedziałek 06 październik 2008 22:03
(autor cef
publikowane na pl.soc.prawo.podatki,
wasz znak: ):
> Rozumiem, że to problem wydumany, bo nie wydaje mi się
> prawdopodobne, żeby ktos, kto prowadzi działalność, przegapił
> zmiany w ubezpieczeniach z 1998/1999 roku
Nie wszyscy są specjalistami... Prawo jest zawiłe, nieprzyjazne, a
prowadzący DG dostają po dupie... A że to była DG dodatkowa, to całkiem
możliwe, że ten ktoś nie studiował ekonomii i nauk o ubezpieczeniach.
--
Tristan