Dyskusje / Nieodebrane prawo jazdy a jego ważność

  • Nieodebrane prawo jazdy a jego ważność | "A.Walczyński" <adamus@poczta.onet.pl>
    Witam,
    Mam takie pytanie i prosbe zarazem - jak to jest pod wzgledem prawnym
    jesli przez dluzszy czas nie odebralem po egzaminie (zaliczonym
    oczywiście) prawka jazdy.
    PJ mialo byc terminowe, wazne 2 lata (takie bylo zalecenie okulisty), a
    nie było w ogole wydane/odebrane. Od egzaminow uplynelo juz ponad 2
    lata. Pytanie - czy moje PJ stracilo waznosc? Czy musze zdawac od nowa?
    Dzieki za odpowiedzi/podpowiedzi.
    --
    A.W.

  • Re: Nieodebrane prawo jazdy a jego ważność | castrol <jacek_01@wywalto.wp.pl>
    A.Walczyński pisze:

    > PJ mialo byc terminowe, wazne 2 lata (takie bylo zalecenie okulisty), a
    > nie było w ogole wydane/odebrane. Od egzaminow uplynelo juz ponad 2
    > lata. Pytanie - czy moje PJ stracilo waznosc? Czy musze zdawac od nowa?
    > Dzieki za odpowiedzi/podpowiedzi.

    Nie, musisz sie udac do okulisty na badanie i on Ci wyda stosowne
    zaswiadczenie czy i na ile mozesz otrzymac prawo jazdy i tyle. Egzamin
    juz zdales, a PJ masz terminowe ze wgledu na stan zdrowia :)

    --
    Pozdrawiam
    Jacek Kustra

  • Re: Nieodebrane prawo jazdy a jego ważność | "A.Walczyński" <adamus@poczta.onet.pl>

    > Nie, musisz sie udac do okulisty na badanie i on Ci wyda stosowne
    > zaswiadczenie czy i na ile mozesz otrzymac prawo jazdy i tyle. Egzamin
    > juz zdales, a PJ masz terminowe ze wgledu na stan zdrowia :)
    >

    To mnie pocieszyles :) ale mam jeszcze watpliwości co do tego
    kilkuletniego niekorzystania z PJ (nawet nie bylo nigdy wydane). Tak
    teoretyzujac - nie odebrał PJ to nie jezdzil, a skoro nie jezdzil pare
    lat, to zapomnial przepisy (chyba w miedzyczasie byla zmiana w
    przepisach), zapomnial jak sie jezdzi ;) itp.. Nie wmanewruja mnie w
    ponowny egzamin?
    --
    A.W.

  • Re: Nieodebrane prawo jazdy a jego ważność | castrol <jacek_01@wywalto.wp.pl>
    A.Walczyński pisze:

    > To mnie pocieszyles :) ale mam jeszcze watpliwości co do tego
    > kilkuletniego niekorzystania z PJ (nawet nie bylo nigdy wydane). Tak
    > teoretyzujac - nie odebrał PJ to nie jezdzil, a skoro nie jezdzil pare
    > lat, to zapomnial przepisy (chyba w miedzyczasie byla zmiana w
    > przepisach), zapomnial jak sie jezdzi ;) itp.. Nie wmanewruja mnie w
    > ponowny egzamin?

    Przeciez same uprawnienia zdobyles, tylko nie odebrales dokumentu. Jak
    ktos odbierze juz dokument i przez 10 lat nie bedzie jezdzil to tez ktos
    go na te ponowny egzamin skieruje? Niee :)


    --
    Pozdrawiam
    Jacek Kustra

  1  

Podobne