-
Kilka pytań o samozatrudnienie | Jan Bartnik <bartnikj@gmail.com>
Witam.
Po długich rozmyślaniach prawie zdecydowałem się na samozatrudnienie.
Brakuje mi tylko kilku "detali" - trochę z wiedzy ogólnej, trochę z
podatków.
Sytuacja jest taka - czasem chciałbym sobie dorobić na projektowaniu stron
internetowych, baz danych, programowaniu, różnistych usługach komputerowych
(od administracji serwerem po helpdesk), korepetycjach, handlu detalicznym
sprzętem używanym i podobnych. Obowiązkowo, muszę mieć możliwość
wystawienia faktury klientowi. Przewidywany roczny "zarobek" poniżej 2 tys.
zł.
Równolegle z taką "dorywczą" pracą idą studia doktoranckie, z ograniczeniem
na maksimum pół etatu. Czy można się samozatrudnić na pół etatu? A może
można się wcale nie zatrudniać? Czy firma musi mieć przynajmniej jednego
pracownika, czy też może nie mieć żadnego i służyć wyłącznie do "istnienia"
i wystawiania faktur? A może szef firmy to automatycznie jej pracownik?
Czy samozatrudnienie w moim przypadku w ogóle się opłaci? Jak sobie
pomyślę, że miałbym rocznie płacić za jakieś programy do księgowości,
firmowe konta bankowe, kasę fiskalną czy inne pierdoły to mi się
odechciewa...
Można jakoś uniknąć kasy fiskalnej i zachować możliwość wystawiania faktur?
Nie zależy mi specjalnie na odliczeniach... no bo ile można odliczyć od
1000 zł rocznie?!
--
Pozdrawiam,
Jasko Bartnik
-
Re: Kilka pytań o samozatrudnienie | Piotrek <piotrek@pisz.na.berdyczow.info>
Jan Bartnik wrote:
> [...] Przewidywany roczny "zarobek" poniżej 2 tys. zł. [...]
Przy takiej skali to raczej wybij to sobie z głowy.
Samo ubezpieczenie zdrowotne skutecznie skutecznie skonsumuje przychody.
Wprawdzie część będziesz mógł odliczyć od podatku ale najpierw trzeba
będzie zapłacić ...
Natomiast skoro będziesz to robił "czasem" czyli nie w sposób
zorganizowany, to IMHO większość zadań o których piszesz da się bez
ryzyka zrobić jako umowę o dzieło / umowę zlecenie bez całej buchalterii
związanej z prowadzeniem firmy.
Piotrek
-
Re: Kilka pytań o samozatrudnienie | Jan Bartnik <bartnikj@gmail.com>
Dnia Thu, 30 Oct 2008 15:19:30 +0100, Piotrek napisał(a):
> Natomiast skoro będziesz to robił "czasem" czyli nie w sposób
> zorganizowany, to IMHO większość zadań o których piszesz da się bez
> ryzyka zrobić jako umowę o dzieło / umowę zlecenie bez całej buchalterii
> związanej z prowadzeniem firmy.
Dzięki za odpowiedź. Ale czy będę mógł wtedy wystawić fakturę za wykonaną
usługę? Firma zleca mi wykonanie strony internetowej i warukniem koniecznym
jest wystawienie faktury na to.
Czy zwykła osoba fizyczna może wystawić fakturę?
Jak czytam sobie teraz na jednym portalu: można stać się podatnikiem będąc
zatrudnionym na podstawie umowy zlecenia lub umowy o dzieło. Wtedy, poniżej
10,000 Euro zwolnienia podmiotowego w podatku VAT (co to jest, do diaska?),
nie ma obowiązku dokonywania zgłoszeń, składania ewidencji i rozliczania
podatku. Zostaje obowiązek prowadzenia ewidencji przychodu.
To miałoby sens - staję się vatowcem i wystawiam faktury.
--
Pozdrawiam,
Jasko Bartnik
-
Re: Kilka pytań o samozatrudnienie | gacek <gaceknews@wp.pl>
Jan Bartnik wrote:
> To miałoby sens - staję się vatowcem i wystawiam faktury.
Dla do 2k zlotych rocznie - naprawde chce ci sie w takie papierki bawic?
Jesli firma zlecajaca nie chce zrobic tego normalnie - przez umowe
zelecenie/dzielo - to z nimi cos jest nie tak. Jesli sie im taka forma
mniej oplaca - to negocjujcie stawke.
gacek
-
Re: Kilka pytań o samozatrudnienie | Jan Bartnik <bartnikj@gmail.com>
Dnia Fri, 31 Oct 2008 07:34:02 +0100, gacek napisał(a):
> Dla do 2k zlotych rocznie - naprawde chce ci sie w takie papierki bawic?
> Jesli firma zlecajaca nie chce zrobic tego normalnie - przez umowe
> zelecenie/dzielo - to z nimi cos jest nie tak. Jesli sie im taka forma
> mniej oplaca - to negocjujcie stawke.
Z podatkow jestem cienki... ale oni tlumacza, ze to im cos znacznie
upraszcza w skarbowce. Zamiast zalatwiac formalnosci w miesiac przy umowie
zlecenie moga w kilka dni przy fakturze. A czas w tym zleceniu to priorytet
(tylko nie wiem dlaczego... zrobie i bedzie... i bedzie wtedy kiedy zrobie
:) )
Brak faktury, brak zlecenia, brak kasy. Niestety.
Ale im dluzej czytam, tym bardziej mi sie odechciewa wlasnej firmy... czemu
Panstwo tak klody pod nogi rzuca? Jesli dobrze pamietam, to stypendium nie
stanowi zrodla dochodu... wtedy musialbym jeszcze oplacac za siebie ZUS...
koszmar.
No właśnie, ktoś miałby jakieś wyliczenie co do kosztów posiadania firmy?
Na start to zgłoszenie firmy, pieczątka i kasa fiskalna. Później -
prowadzenie księgowości, konto bankowe, ZUS.
Z samego zusu wyjdzię przez pierwsze dwa lata 30% minimalnego miesięcznego
wynagrodzenia, czyli - na chwilę obecną ok. 131 zł /mc. Potem pod górkę,
czyli 60% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, czyli mocno ponad 700 zł
miesięcznie! Czy nasze ustawodawstwo nie przewiduje jakiejś zachęty dla
jednoosobowych firm, które chciałyby wyjść z szarej strefy?
PS: żeby wystawić fakturę nie muszę posiadać kasy fiskalnej? dobrze
kombinuję?
--
Pozdrawiam,
Jasko Bartnik